26 kwi 2015

I'm so lazy -_-


Hej!

Jak wam poszły egzaminy? Ja swoje będę pisać dopiero w Maju/Czerwcu. Nie wiem co ostatnio z mną jest - n.p. piszę tego posta już od piątku i nie mogę się zebrać aby go napisać, wczoraj miałam plan aby się zorganizować i pouczyć trochę a skończyło się to tym że zaczęłam jeden próbny test po czym się poddałam i zaczęłam pisać tego posta, a po napisaniu pierwszego zdania stwierdziłam że mi się nie chcę i skończyło się na oglądaniu pięciu odcinków pod rząd "Dawno, dawno temu" ("Once upon a time") na moim laptopie. 

Jestem na siebie wściekła bo mam za tydzień egzamin a zamiast się uczyć i przygotowywać siedzę w łóżku do godziny 12 i marnuję większość czasu oglądając seriale. Ale z jaśniejszej strony za 53 dni jest już mój ostatni egzamin w tym roku po którym mam już wakacje a tydzień później jest mój Bal (Prom). 

No to koniec mojego marudzenia, zostawiam was z zdjęciami które robiłam z Julią jeszcze w zeszłe wakacje. :D

A tak już na sam koniec bardzo bym chciała wszystkim polecić Olejek Arganowy - po tych zdjęciach widzę jak mocno zniszczone były moje włosy w zeszłe wakacje, wtedy zaczęłam go używać i teraz na zdjęciach i ogólnie moje włosy wyglądają o niebo lepiej. :p (A teraz po reklamie zapraszam na obejrzenie zdjęć xD) 










Sukienka - H&M  ~ Sandały - Shoe Zone 

17 kwi 2015

My British Life #1: School Life (Part One)

Hej!

To tak postanowiłam stworzyć serię postów  o tym jak to jest w Wielkiej Brytanii (kumacie o co mi chodzi? haha) A więc na początek postanowiłam napisać o tym jak tutaj wygląda szkoła i ogólnie edukacja - można powiedzieć że powstanie seria w serii o tym ponieważ jest tyle na ten temat, że jeden post by wyszedł o tym za długi i byście nie wytrwali do samego końca.
 A więc zaczynajmy.

Tutaj rok szkolny zaczyna się 1 Września a kończy się na koniec Lipca (ok. 20). Rok szkolny się składa z sześciu "semestrów" gdzie każdy trwa mnie więcej od pięciu do siedmiu tygodni. Pierwszy "semestr" zaczyna się w Wrześniu i kończy się pod koniec Października. Na koniec tego semestru jest "Halfterm" czyli coś rodzaju ferii pomiędzy semestrami w tym przypadku trwają one tydzień. Następny semestr trwa od Listopada do Grudnia po którym te "ferie" trwają dwa tygodnie i często kończą się tuż po nowym roku. Kolejny semestr trwa przez kolejne 5-7 tygodni i kończy się feriami "zimowymi" trwającymi jeden tydzień, następne ferie są na święta Wielkanocne - te trwają dwa tygodnie. W maju są ferie które trwają tydzień - po tych feriach trzeba wrócić do szkoły na kolejne 5-7 tygodni które kończą się sześciotygodniowymi wakacjami.
Tutaj Gimnazjum trwa pięć lat. Zaczyna się je mając ok. 11-12 lat i przed zakończeniem tej szkoły ma się 16 lat. Liceum (6th Form) trwa dwa lata jakkolwiek College (technikum) trwa tyle lat ile wybrany przez ciebie kurs, jakkolwiek na ogół też około dwóch lat. W Anglii nauka obowiązuje do osiemnastego roku życia.

W porównaniu do Polski klasy nie są podzielone na roczniki urodzenia a to podczas jakiego roku szkolnego się urodziłeś/łaś. Na przykład najstarsza osoba w mojej klasie urodziła się 2 Września 1998 a najmłodsza 31 Sierpnia 1999. A więc można powiedzieć że gdybym urodziła się o dwa miesiące wcześniej byłabym w klasie o rok do przodu. W Anglii nie ma czegoś takiego jak "promocja do starszej klasy" nie ważne czy się dobrze uczysz i tak idziesz do kolejnej klasy.
Wasze Pytania:

A więc na moim ASK.FM oraz w pewnej grupie na FB poprosiłam abyście zadali mi jakieś pytania związane z tym jak wygląda tutaj szkoła. W ciągu następnych postów mam zamiar na nie odpowiedzieć, jeśli po przeczytaniu tego posta macie jakieś to po prostu pytajcie w komentarzach :D

"Jakie są plusy i minusy szkoły w Anglii?"

Hmmmm, plusem szkoły tutaj jest to że mamy dość dużo ferii itp, oraz to że pod koniec gimnazjum można wybrać przedmioty które się chce i nie musieć się uczyć tego co nam nie jest potrzebne do tego kierunku, w którym chce się iść. Jeśli chodzi o minusy to, to że muszę nosić mundurek, z którym mam związek jak pies z kotem. Haha.

"Czy nauczyciele mają dobry kontakt z uczniami?"

Według mnie tak. Jeśli chodzi o mnie to zawsze kiedy potrzebuje pomocy lub z jakiegoś powodu nie będzie mnie na lekcji to kiedy w wolnej chwili pójdę do nauczycielki czy nauczyciela to mi zawsze pomogą czy powiedzą co mnie ominęło i dadzą dodatkowy materiał. Jakkolwiek wszystko zależy od szkoły, ucznia, nauczyciela i tak dalej. Ale na ogół bym powiedziała, że taak. 

"Czy wolałaś szkołę w Polsce czy w Anglii? Czym one się różnią?"

A więc nie za bardzo mogę się wypowiadać o szkolę w Polsce ponieważ chodziłam tylko do pierwszej i drugiej klasy Podstawówki (wyjechałam tu zaraz po 1 Komunii Św.), ale z tego co słyszałam o szkolę w Polsce od mojej mamy lub znajomych to zdecydowanie wolę szkołę w Anglii, ponieważ tak jak powiedziałam powyżej: mogłam wybrać tylko te przedmioty które mnie interesują, mamy lepiej rozplanowany rok szkolny, według mnie nie ma aż takiej rywalizacji z jaką można się spotkać w szkole w Polsce n.p. ogólnie na testach/kartkówkach się nie ściąga, a jak tak to cała klasa to robi i sobie na wzajem pomaga - nigdy nie ma kłótni pomiędzy koleżankami, że jedna drugiej pomogła, a ta druga tej pierwszej nie chciała pomóc. Nie jest też tak że jest to jakimś wielkim sekretem jeśli ktoś się uczy wcześnie do jakiegoś egzaminu lub przygotowuje do jakiegoś konkursu - tak naprawdę nikogo nie obchodzi jeśli na jakiś konkurs idziesz czy nie. Ale też takich konkursów prawie nie ma, są tylko konkursy plastyczne/fotograficzne, inżynierskie n.p. UKAYRoc , bądź jakiekolwiek inne, ale nie ma tzw. Konkursów Kuratoryjnych. A przynajmniej nie w mojej szkole. Różnic pomiędzy szkołami w Polsce a w Anglii jest tak wiele że w jednej odpowiedzi nie potrafiłabym wszystkiego wypisać.

"Czy macie w szkolę szafki?"   

Tak, mamy. Ale w Liceum już  nie ma.

To by było tyle na ten post, mam nadzieje że wam się podobał. Jak macie jeszcze jakieś pytania to śmiało zadawajcie w komentarzach. Postaram się na nie odpowiedzieć w następnych postach. :D

9 kwi 2015

Feels Like Summer

Heej! :) :)

Co tam u was słychać? Jak tam po świętach? Miałam napisać ten post już kilka dni temu ale jak miałam go już napisanego w ostatniej chwili postanowiłam napisać go jeszcze raz. Nie wiem ostatnio miałam jakieś dziwaczne załamanie nerwowe i miałam ochotę się z wszystkimi kłócić - udało mi się pokłócić z moją przyjaciółką przez Skypa o coś bardzo głupiego i bezsensownego - nie wiem czy będzie to czytać ale od razu chciałabym cię przeprosić za wtedy haha. Nie wiem z wszystkimi się pokłóciłam albo nawygadywałam głupot i sama nie wiem. Na szczęście Ci którym to wszystko nawygadywałam i się kłóciłam są osobami mi bliskimi i mi wybaczyli  ale i tak nie wiem co się z mną ostatnio działo haha.



Dobra koniec moich żalów haha. A więc dzisiaj tutaj było praktycznie lato, więc z moim tatą postanowiliśmy pojechać na wycieczkę do pewnego parku (?) - nie wiem czy to właściwe określenie. W każdym razie było tam dużo ziemi oraz jedna średniowieczna posiadłość a do tego mieszkało tam stadko jeleni. Zdjęcia w tym poście są właśnie z tego miejsca.

Czasami się zastanawiam nad zamknięciem bloga...nie wiem. Szczerze mówiąc myśląc o tym w tej chwili to raczej bym tego nie zrobiła ponieważ pisanie do was sprawia mi w przyjemność i choć czasami jestem strasznie leniwa i nie chce mi się nawet wejść na bloggera to kiedy to zrobię sprawia mi to przyjemność - jest to dla mnie też rodzaj od skoczni od wszystkiego i na chwilę zapomnienie o wszystkim co się dzieję wokół mnie.

Dobra, przepraszam was za zanudzanie was moim "wspaniałym" życiem i obiecuję że w następnym poście dam coś ciekawszego. Nie wiem mam w planach zacząć pewną serię postów -  więc mam nadzieję że coś się tu zmieni haha.

A tak na zakończenie to naprawdę wielkie DZIĘKUJĘ dla mojej przyjaciółki Julli, za to że po prostu jest i ma cierpliwość do mnie haha, a do tego zrobiła mi ten oto piękny wygląd bloga i serio DZIĘKUJĘ!!!!! haha.

Love,

Wasz szalony Bellson haha



p.s. Jak chcecie to dodajcie mnie na Snapchacie - bella_k12

4 kwi 2015

Easter

Hej!

Pewnie kiedy ten post przeczytacie będziecie już dawno po Wielkanocnym Śniadaniu albo jak ja w tej chwili ślęczycie nad komputerami już długo po północy pomimo tego że jutro rano macie uroczyste śniadanie. Co tam u was słychać? Jak wam mija przerwa świąteczna?

Wczoraj całą rodziną dekorowaliśmy pisanki a jak pojechałam z tatą na miasto dokupić jakieś ozdóbki do koszyka to w sklepie z ozdobami wyglądał jak dziecko w sklepie zabawkowym - szczerze mówiąc on jest chyba najbardziej podekscytowany tymi świętami z całej naszej rodziny.

Dzisiaj byliśmy w miejscowości z Polskim kościołem poświęcić święconkę. Lubię od czasu do czasu jeździć do polskich sklepów/kościołów itp. - nie powiedziałabym że jakoś tęsknie za mieszkaniem w Polsce lub za Polską ponieważ wiem że tutaj życie jest o wiele lepsze i mieszkając w Polsce bym nie miała połowy rzeczy które mam mieszkając tutaj, wiem też że w Polsce szkoła by mi szła o wiele gorzej - jedyne za czym tęsknie to moja rodzina jakkolwiek taka wycieczka do Polskiego sklepu czy kościoła jest jak na chwilę bycie w Polsce - nie wiem jak to ująć. Ale wchodząc do takiego sklepu wydaje się takie swojskie i przez chwilę wydaje się jakby było się w Polsce w jednym z osiedlowych sklepików typu ABC czy Żabka, i takie samo jest uczucie wchodząc do Polskiego kościoła. Jedyne co wybudza z tego uczucia to kiedy spojrzy się na cenę produktów i ujrzy się znak "£", lub kasjerka powie "Poproszę dziesięć funtów".

Haha dobra kończę z tymi smętami - zawsze się taka robię kiedy zbliżają się święta haha. Okej to chciałabym wam wszystkim życzyć zdrowych, pogodnych i wesołych świąt, mokrego dyngusa, i jak najcieplejszej pogody z jak najmniejszą ilością śniegu.
A na koniec bym chciała was serdecznie zaprosić na nie dawno przez mnie znalezionego bloga trzech przyjaciółek: Oli, Alex i Claudii.  .

Teraz zostawiam was z wielkanocnymi zdjęciami i uciekam spać bo jest godzina 24:40 a jutro ma być śniadanie wielkanocne :/.

Pierwsza pisanka 2015. 

Nasza wersja barwników do jajek :D 

 Moje "baranki" - coś mi nie pykło :/
A tu koszyczek z święconką udekorowany baj mój tata - haha serio był z tego koszyczka dumny jak małe dziecko z udanego rysunku haha.
Wesołych Świąt!! :D